Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna www.wadytwarzoczaszki.fora.pl
Zespoły wad wrodzonych twarzy i czaszki
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Progenia i retrogenia szczęki i żuchwy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Progenia i retrogenia szczęki i żuchwy
Autor Wiadomość
Gość






Post
Miałam 3-krotnie rozdzielane stawy ale ruchomośc nie jest zadawalająca mało otwieram buzie, oczywiście mam te denerwujące trzaski bóle głowy tez i asymetrie również żuchwe mam cofniętą i skrzywioną troche w prawą strone, natomiast atroskopii nie miałam a tomografie zwykła
2009-03-30
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Z opisu widzę, że czeka Ciebie pewnie operacja 2 szczękowa z rotacją żuchwy, a co do stawów jeśli otwierasz już to sukces, sądzę, że problem będzie także w mięśniach twarzy żwaczy żuchwy i pomoże tu dobry ortodonta używając różnych szyn zgryzowych powinien pomóc wyćwiczyć otwieranie. Co do leczenia ortodontycznego pewnie już tylko prywatne bo ciężko uzyskać refundację. Co do operacji to pewnie uda Ci się uzyskać refundację.


Post został pochwalony 0 razy
2009-03-30 Zobacz profil autora
Gość






Post
Dżiękuję serdecznie za pomoc widze ze duzo sie w tych sprawach orientujesz teraz tylko szukanie dobrego specjalisty:)
2009-03-30
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Najpierw moja propozycja skonsultować się z dobrym ortodontą w Instytucie Stomatologii w Lodzi np prof. Słomkowską, sądzę, że pokierują do dobrego chirurga. Ja mogę polecić swojego doc. Kozakiewicza też z Łodzi.


Post został pochwalony 0 razy
2009-03-30 Zobacz profil autora
Gość






Post
Widze ze czeka mnie długa droga ale cóż czego sie nie robi żeby lepiej wyglądac:)
2009-03-30
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Niestety leczenie tego typu wad jest długie i żmudne, trwające często około 2 lat, a nawet dłużej. Mnie założyli aparat stały 14 lutego 2007 r. i mam go jeszcze nosić do końca tego roku


Post został pochwalony 0 razy
2009-03-30 Zobacz profil autora
Gość






Post
no to bardzo długo nosisz a od początku leczyłes sie w Łodzi?
2009-03-30
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Zaczynałem leczenie w Warszawie ale efekty nie były zadowalające i przeniosłem się do Łodzi.
Na temat operacji więcej znajdziesz tu [link widoczny dla zalogowanych]
coraz więcej osób jest operowanych


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez sylwekb dnia 2009-03-30, w całości zmieniany 1 raz
2009-03-30 Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 370
Przeczytał: 6 tematów


Płeć: Kobieta

Post
sylwekb jak przeczytałam sobie twoje posty na forum dentonet, to muszę stwierdzić, że strasznie krótko cię trzymali w szpitalu, ja miesiąc po operacji siedziałam w szpitalu z tego miałam jakieś pięć dni wyjęte z życiorysu po operacji. A nie miałeś przypadkiem problemów z przełykaniem śliny? Ja z tego co pamiętam to miałam i to straszne. No i jakiś czas mi niektóre blaszki skrzypiały w szczęce co dość irytowało moją rodzicielkę. Teraz już przeszło i nic mi nie skrzypi. Druty i blaszki nie przeszkadzają.
A przesunęła ci się nieco szczęka do tył od operacji? Bo ja po operacji miałam bardziej wysuniętą do przodu, z czasem mi się trochę wsunęła, albo mi żuchwa do przodu poszła.
pozdrawiam
ewu


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-14 Zobacz profil autora
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Niestety pacjent teraz kosztuje, 13 dni to teraz naprawdę długo leżałem po operacji 2 szczękowej, wypisują już nawet po 7 dniach, mnie trzymali dłużej ze względu na konieczność noszenia sondy do karmienia w nosie, którą przed wyjściem mi wyjęli. Po operacji oczywiście bardzo długo byłem na miksowanych pokarmach wciąganych przez rurkę.
Co do skrzypienia to naprawdę kości mi trzeszczały i skrzypiały przed operacją, teraz tak ustabilizowali i poskręcali, że wcale nie skrzypi i nie trzeszczy i oby tak zostało. Poza tym teraz już odchodzi się od drutów na rzecz specjalnych gumek o nazwie kobajashi, które się naciąga na konstrukcję aparatu stałego, to najnowsza metoda zapobiegająca wielu komplikacjom i mniej uciążliwa dla operowanego. Póki co szczęka i żuchwa mi się nie cofa, asymetria nie wraca, choć do końca roku jeszcze czeka mnie noszenie aparatu korygujące pozostałe nieprawidłowości zgryzowe i stabilizację i comiesięczne kontrole ortodontyczne oraz u mojego super chirurga.

Byłem 29 kwietnia na konsultacji u docenta Kozakiewicza, jeszcze usunął ostatnie szwy, które zakamuflowały się gdzieś głęboko w jamie ustnej, od października wznawia operacje ortognatyczne w kierowanej przez siebie Klinice Chirurgii Czaszkowo Szczękowej WAM w Łodzi.


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-14 Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 370
Przeczytał: 6 tematów


Płeć: Kobieta

Post
No to widać po tym, że medycyna idzie ciągle do przodu Smile Ja byłam całkowicie za zadrutowana od zewnątrz i od środka, w środku jeszcze oczywiście zostało. No ja sondę miałam dopóki mnie nierozdrutowali. Czyli ponad dwadzieścia dni (idealna dieta odchudzająca). Zabawa z sondą, sama się karmiłam Smile


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-17 Zobacz profil autora
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Ja też sam się karmiłem strzykawką do sondy i przechodziło wszystko przez nos do żołądka nawet nie było zbyt uciążliwe kwestia przyzwyczajenia i szybko zleciał czas.


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-17 Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 370
Przeczytał: 6 tematów


Płeć: Kobieta

Post
No dla mnie w pewnym momencie sonda była denerwująca, bo miałam ją aż te dwadzieścia parę dni (już dokładnie nie pamiętam, a w papiery sięgać mi się nie chce Smile), i nie miałam jej zmienianej, więc mi się jakieś odciski czy co tam porobiły i czuć ją było. Ale jaka radość była jak sobie sama wyciągnęłam.

Przypominając sobie okres po tej operacji to ja chyba gorzej przechodziłam hehe niż ty. Przez pewien czas mnie jedno ucho bolało, nawet konsultacje laryngologiczną miałam i zostało stwierdzone, że to przez operacje... na szczęście minęło to, jak większość wszelkich objawów niepokojących.


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-17 Zobacz profil autora
sylwekb
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 190
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: Mężczyzna

Post
Jedynie z czym była trudność to z oddychaniem zaraz po operacji bo byłem dość opuchnięty ale szybko opuchlizna znikała bo okładałem dzień i noc woreczkami z lodem oraz dość nieprzyjemna była dodatkowa igła w nodze, którą wyjęto mi 3 dni po operacji. Dość długo także utrzymywało się osłabienie ale to normalne po 6 godzinnej operacji.


Post został pochwalony 0 razy
2009-05-17 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin