Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna www.wadytwarzoczaszki.fora.pl
Zespoły wad wrodzonych twarzy i czaszki
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Przebieg ciąży i poród
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... / Kraniosynostozy / Przed operacją - konsultacje, badania, pytania Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Przebieg ciąży i poród
Autor Wiadomość
paulina
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: UK

Post Przebieg ciąży i poród
hmm.. a jak wasze ciaze przebiegaly? zupelnie normalnie? jak sie czulyscie ? moze jest cos co moglo by sugerowac ze z dzidziolem nie do konca ok bedzie?


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-02
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
opal1977
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Jeśli chodzi o mnie, to ciąża przebiegała bez problemów. Wprawdzie miałam lekką gestozę, ale w pierwszej ciąży też miałam. Miałam 4 razy robione USG i nie było najmniejszych podejrzeń, że Jagoda może być chora. Za to miałam trochę trudny poród. Normalnie kości czaszki u dzieci zachodzą na siebie, żeby mogło wyjść przez kanał rodny. Jagoda miała już zarośnięte szwy, więc było trudno. A jeszcze pępowiną była owinięta.. Ale trudy porodu jej nie zaszkodziły - miała najpierw 8 a za chwilę 10pkt.
A i urodziła się z naczyniakiem na czole, a później w szpitalu spotkałam inne dziecko z kraniostenozą i też miało naczyniaka na czole - zastanawiałam się nawet czy to przypadek, czy istnieje jakiś związek.


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-02
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 371
Przeczytał: 16 tematów


Płeć: Kobieta

Post
moja mama była przeziębiona w czasie jak była zemną w ciąży i lekarz wiedząc, że jest w ciąży przypisał jej lek którego nie powinno się zażywać w tym czasie. Oczywiście długo moja mama nie brała, bo załapała, że to nie jest odpowiedni lek dla niej.
Choć czasem co do tej kwestii moja rodzina zmienia zdanie, mówią, że przed ciążą brała ten jakiś lek, ale oni (moja mamina) woli tego nie pamiętać. Ogromną skarbnicą wiedzy jest moja babcia Smile.
A poród to była katorga szanowni lekarze chcieli dostać w łapę i nie zrobili cesarki. jak się potem dowiedzieli moi rodzice, ten poród mi dołożył i to cud, że przeżyłam, hehe tak mówili lekarze z Krakowa. Bo dodać trzeba, że zaparłam się nogami i nie chciałam wychodzić.
W tym momencie jeśli dziecko jest ułożone pośladkowo, to zawsze robi się cesarkę.
Ale to inne czasy były.
pozdrawiam
ewu


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-02
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
jaga
Obserwator
Obserwator


Dołączył: 10 Maj 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

Post
Z Rafałem trafiliśmy do neurochirurga jak miał 10 dni, dzięki pediatrom ze szpitala położniczego. Zauważyli, że coś jest nie tak z główką, tylko za bardzo nie wiedzieli co. Najpierw mówili, że obwód główki jest za mały, potem podejrzewali że ma wodogłowie Rolling Eyes . Neurochirurg po zrobieniu usg, uspokoiła nas i kazała nam wrócić za 2 mies. Operacje przeszedł w 3 mies. Teraz jest już 9 lat po operacji, blizny widać, najbardziej z lewej strony głowy. Kształt też nie jest idealny, ale nie to jest najważniejsze Smile
Co do ciąży to nie chorowałam, czułam się bardzo dobrze, usg oczywiście nic nie wykazało. Chociaż mamy z mężem pewne podejrzenia, że ginekolog, która robiła mi ostatnie usg coś zauważyła Confused Ostatnia akcje porodu wspominam koszmarnie, byłam usypiana do zszywania. Raf dostał 10 punktów. Naczyniak zrobił mu się na główce jak miał 3 tyg.
Nigdy za to nie zapomnę jak trafiliśmy do pewnej pani doktor tydzień przed operacją( nasza pediatra była chora), zwyzywała nas wtedy od najgorszych. Twierdziła, że żadna operacja nie jest dziecku potrzebna, a my trafiliśmy na jakiś szarlatanów i jeszcze narażamy Rafała na wielkie cierpienie. Bo ona zna wiele osób z dziwnym kształtem głowy i żyją i nic im nie jest. Pediatrzy są niestety niedouczeni. Nasza pewnie też by nic nie zauważyła, gdybyśmy nie wpadli do niej z noworodkiem na rękach, żądając skierowania do neurochirurga.

P.S. Drugą ciąże przechodziłam strasznie, badania usg wychodziły prawidłowe, ale ja po doświadczeniach z Rafem byłam pewna, że z córką przejdziemy podobna drogę. Na szczęście wszystko było ok.
I mam pytanie, robiłyscie badania genetyczne? Chyba powinnam Rafałowi zrobić, ale nie wiem jak się za to zabrać, gdzie się zgłosić Confused


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-04
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
opal1977
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Ale hardcore!!! Faktycznie podejście niektórych lekarzy woła o pomstę do nieba. Ja mam podejrzenia, że pediatra w szpitalu jeśli nie wiedziała, to domyślała się, że Jagoda ma kranio, ale słówkiem się nie zdradziła. Na szczęście dała mi skierowanie do neurologa. Neurolog był badziej zainteresowany jej biodrami niż główką. Dopiero na moje stwierdzenie,że mała już była u ortopedy, zainteresował się głową i stwierdził, że ma uszy za nisko ! ! Po obejrzeniu wyników USG przepisał jekieś psychotropy, które można było podawać dziecku 12 letniemu. Oczywiście zmieniłam neurologa.


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-04
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
paulina
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: UK

Post
jaga masakra.. Shocked ale dobrze ze sie wszystko dobrze skonczylo

Nas przekazali juz do szpitala dzieciecego w innym miescie, teraz czekamy list z zaproszeniem na wizyte, ale wrazie co czego dostalismy tez nazwisko lekarza ktory bedzie nas tam prowadzil. Lekarz z naszego szpitala tutaj powiedzial ze przypadek mlodego nie jest jakis krytyczny dlatego sie nie spiesza.. ale wsumie jak on to moze stwierdzic na 100% widzac jedynie zdjecia rendgena? Mlody nie mial jakochkolwiek innych badan robionych. Jedno jest pewne, powiedzial ze bedziemy miec operacje, a kiedy to sie juz okaze, miejmy nadzieje ze nie za pozno.

Na domiar zlego dowiedzielismy sie wczoraj ze mlody ma atopowe zapalenie skóry Sad biedaczek moj malutki Sad caly czerwony chodzi, brzuszek plecki , szyjka oraz w zgieciach raczek i nozek Sad dostalismy jakis krem specjalny od lekarza w przychodni i smarujemy go 8 razy dziennie, cos jakby brzuszek zblednol troszke, ale reszta ciagle okropnie wyglada.. cale szczescie buzia, dlonie oraz pod pieluszka nie sa dotchniete tym paskudztwem.

Co do ciazy to na poczatku mialam okropne bole brzucha i 2 pierwsze mies w luzku lezalam bo pojscie nawet do kuchni sprawialo mi okropny bol, pozniej byl moment spokoju ze moglam wszystko robic, a od drugiej polowy ciazy mialam problemy z zoladkiem niesamowite, nie moglam praktycznie niczego jesc i wymiotowalam kilka razy dziennie z calkiem duza iloscia krwi, pare razy w szpitalu bylam, dawali mi coraz to inne tabletki na brzusio i nic nie pomagaly.. ostatni raz wymiotowalam podczas porodu Wink ale zoladek chyba mi sie zepsul bo juz nie moge wszystkiego jesc i czesto mi jest niedobrze po czyms co kiedys zwyklam zjadac tonami i nic mi nie bylo :S

Z mlodym oczywiscie wszystko bylo ok przez ciaze, usg, badania z krwi na jakies choroby, wszystko w najlepszym porzadku. Urodzil sie 8 dni po czasie dzieki lekarza w szpitalu - mialam porod wywolywany, asystowany z proznociagiem. Mlody zaklinowal sie, jak go wyciagneli to nie oddychal, ale dzieki interwencji pediatrow zlapal oddech w przeciagu minuty czasu. Wielgasny chlopak byl 4 340 kg i 54 cm, ponoc lozysko mialam w perfekcyjnym stanie, nic nie naruszone staroscia, powiedzieli mi ze sama chyba wogole bym nie urodzila gdyby nie to wywolanie, bo nawet skurczow nie mialam wczesniej Wink


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-04
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
opal1977
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Jeżeli chodzi o rentgen to moja JAgoda też miała robiony. Najpierw TK, ale tam nie było nic widać i lekarzy podjęli decyzję o zrobieniu zdjęcia rentgenowskiego. Odniosłam wrażenie, że jest bardziej miarodajne.
A co do AZS to współczuję. Czasami się wszystko tak zwali i to jeszcze na takiego malucha, że tylko siąść i płąkać.


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-04
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 371
Przeczytał: 16 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Na ostatnim usg przed moim urodzeniem lekarz tylko stwierdził, że jestem bardzo mało, tzn tylko tyle powiedział moim rodzicom, kto wie, może wiedział coś więcej. Okazało się, że wcale taka mała nie byłam, no tylko szwy miałam pozrastane i brak jednej kości, to dlatego zapewne im wyszło, że mała jestem.
Lekarze powiedzieli, że można żyć bez kości i że nie ma problemu i tak sobie żyłam. I dopiero po wielu podbojach i poszukiwaniach dojść w wieku 1,5 roku trafiłam do pod nóż Smile


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-05
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
titusiek
Administrator
Administrator


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy

Płeć: Kobieta

Post
paulina napisał:
jaga masakra.. Shocked ale dobrze ze sie wszystko dobrze skonczylo

Na domiar zlego dowiedzielismy sie wczoraj ze mlody ma atopowe zapalenie skóry Sad .... dostalismy jakis krem specjalny od lekarza w przychodni i smarujemy go 8 razy dziennie, cos jakby brzuszek zblednol troszke, ale reszta ciagle okropnie wyglada.. cale szczescie buzia, dlonie oraz pod pieluszka nie sa dotchniete tym paskudztwem.


Proszę, czy możesz napisać jaką dostaliście maść ?


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-05
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
paulina
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 29 Maj 2009
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: UK

Post
titusiek taka masc dostalismy na AZS: Mildison Lipocream hydrocortisone 1% (ale my w UK mieszkamy wiec nie wiem czy w PL jest on dostepny), smarujemy rano i wieczorem tym a w ciagu dnia 4 do 6 razy oilatum kremem. W srode po poludniu zaczelismy smarowanko a dzisiaj musze przyznac ze sa juz bardzo widoczne rezultaty, juz nie jest taki okropnie czerwony, skorka ladnie nawilzona, tylko ma jeszze takie przebarwienia w kolorze brzoskwiniowym w ciapki jak krowka, ale widze ze i one zaczynaja stopniowo blednac Smile kilka dni i chyba juz bedzie spokoj. jednak bede ciagle go kilka razy dziennie smarowac oilatum by uniknac problemow w przyszlosci.

Dzisiaj dostalismy list z zaproszeniam do szpitala dzieciecego na 2 lipca Smile beda z nami omawiac plusy i minusy operacji, podejrzewam ze juz nam dadza jakis orientacyjny termin kiedy beda go naprawiac Smile


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-05
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
opal1977
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 75
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
To super!!! Oby niezbyt odległy.


Post został pochwalony 0 razy
2009-06-05
PRZENIESIONY
2010-10-08
Zobacz profil autora
betty 3-miasto
Uczestnik
Uczestnik


Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: 3-MIASTO
Płeć: Kobieta

Post
Co do najścia kości przy porodzie lub w końcowej fazie ciąży to w moim przypadku było tak, że mały się urodził trzy tygodnie przed terminem i rozwiązanie było przez cesarkę, więc myślę, że chyba nie doszło do najścia kości podczas porodu naturalnego.


Post został pochwalony 0 razy
2009-11-22
PRZENIESIONY
2012-12-31
Zobacz profil autora
mary85
Początkujący
Początkujący


Dołączył: 02 Lip 2012
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Stalowa Wola
Płeć: Kobieta

Post
paulina napisał:
(...)i skad to sie bierze, ze oboje rodzice zdrowi jestesmy, nie ma przypadkow zrosnietych szwow w rodzinie a obojgu naszych dzieci ( najprawdopodobniej) zrastaja sie szwy czaszki... Sad

U nas też oboje zdrowi brak jakiejkolwiek historii, a tu synek z wadą. Ogólnie to zastanawia mnie to, czy badania genetyczne, które podobno wykonuje się u dzieci z kranio mogą wskazać przyczynę nieprawidłowości. Czy po takich badaniach można wykluczyć, że kolejne dziecko będzie miało podobną wadę?Czy mieliście takie badania?


Post został pochwalony 0 razy
2012-10-15
PRZENIESIONY
2013-01-03
Zobacz profil autora
renia167
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

Post
mary 85 ja i maz jestesmy zdrowi , pierwszy synek urodzil sie z kraniostenoza strzalkowa, drugi jest zdrowy. Badan genetycznych nie robilismy, w ciazy z drugim mialam tylko amniopunkcje z racji wieku . Widzisz wiec ze jest szansa na zdrowe dziecko jesli jedno mialo jakas wade


Post został pochwalony 0 razy
2012-10-15
PRZENIESIONY
2013-01-03
Zobacz profil autora
renia167
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Poznań
Płeć: Kobieta

Post
Paulino z tego co ja czytalam to jest rożnie , moga sszwy zarosnac zaraz po porodzie lub juz w brzuchu mamy. Prawdopodobienstwo urodzenia drugiego dziecka z kranio jest bardzo male chyba ze jedno z rodzicow ma ta sama wade to wtedy mysle ze jest wieksze. Ja oprocz Tomka mam teraz szesciomiesiecznego synka i on nie ma kranio. Porownywalam wyniki usg genetycznego obu chlopcow i w 12tc wymiar dwuciemieniowy glowek sie roznil. Tomek mimo podobnych wymiaro pozostalych tem mial mniejszy. Nikt jedank nie umial mi powiedziec czy juz wtedy mozna bylo sie dopatrywac zarosnietego szwu strzalkowego


Post został pochwalony 0 razy
2012-04-03
PRZENIESIONY
2013-01-03
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... / Kraniosynostozy / Przed operacją - konsultacje, badania, pytania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin