Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna www.wadytwarzoczaszki.fora.pl
Zespoły wad wrodzonych twarzy i czaszki
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Rozwazania - pytania. Metody operacji.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... / Rozszczepy Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Rozwazania - pytania. Metody operacji.
Autor Wiadomość
titusiek
Administrator
Administrator


Dołączył: 24 Sty 2008
Posty: 731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy

Płeć: Kobieta

Post
Trudno oceniać. Lidka miała dwa lata temu operowany rozszczep powieki w lewym oku i dodatkowo czyszczenie powieki górnej i dolnej od wewnątrz – prywatnie, w klinice ENELMED w Warszawie. Operacja trwała 2 godziny (od 17 do 19 + czas na narkozę i wybudzenie). Około godziny 22 mogliśmy już jechać do domu. Zostaliśmy tylko na naszą prośbę na noc i już o 9 dnia następnego jechaliśmy do domu. Teraz tak się operuje, nie trzymają tygodniami w szpitalu.


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-26 Zobacz profil autora
roksana
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Jaworzno
Płeć: Kobieta

Post
hm... (nie chce bagatelizowac operacji u Lidzi, napewno byla tak samo powazna) ale Lilcia byla (zeby nie sklamac) cos miedzy 6 a 8 godzin (od momentu zabrania jej na operacje do oddania). moze ma to znaczenie ze na kase chorych (tam nie chca zwracac szpitalom kasy jak pobyt jest za krótki czy jakos tak)i dlatego musza trzymac dluzej dzieciaczki.ale mimo wszystko gdybysmy zostali wypisani do domu tak szybko(na drugi dzien) to mialabym jednak problem z malutka.Lilcia nie spala po operacji, nie jadla i ciagle plakala.Lekarze ostrzegali nas ze dzieci sie"roznie" zachowuja po tych operacjach i ze generalnie sa one ciezkie.Lilcia przez kilka dni byla obserwowana pod wzgledem nawodnienia (bo jak pisalam nie chciala jesc i pic) i oddychania (tutaj tez miala problem z zapadajacym sie jezykiem). to wszystko zalezy w jakim dziecko jest stanie przez operacja i jak ja znieniesie. nie kazde dziecko bedzie sie nadawac na "chirurgir jednego dnia". nie kazdemu dziecku posluzy tez operacja jednoetapowa.dodam jeszcze ze lekarze w szpitalu uprzedzali nas ze to sa operacje "mocno krwawe" i faktycznie Lilusia miala przetaczana po operacji podniebienia krew.a ze tak zapytam,jaki jest teraz aktualnie czas oczekiwania na operacje w w-wie?państwowo i prv?bo w katowicach dzwonili do mnie kilka razy pytajac czy dziecko osiagnelo juz odpowiednia mase ciala do poeracji.a jak juz ja osiagnelo to mielismy termin za 2 tygonie.(fakt ze operacja nie wypalila i musiala byc przelozona dopiero za 4 m-ce bo u Lilci wykryli jeszcze w czasie badań przepukline i to stalo sie wtedy priorytetem).


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-26 Zobacz profil autora
kinia
Znawca
Znawca


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

Post
Effa ustosunkuje się w punktach do twoich "zarzutów-zastzreżeń" wyrażając oczywiście swoje zdanie, każdy z rodziców musi stanąc przed decyzją gdzie, u kogo, w jaki sposób będzie leczyć swoje dziecko
-nie widze problemu w tym że "Kozia" zrobiona jest z mieszkania-może to dość bardzo proste porównanie ale np. zabiegi dentystyczne także wykonywane są w gabinetach przerobionych z mieszkania,operacje plastyczne także, znam wiele klinik stworzonych w ten sposób to " mieszkanie" może powoduje choć troszkę ulgi i sprzyja pozytywnej atmosferze w czasie oczekiwania na dziecko po operacji

- generalnie wizja powrotu do domu na następny dzień budzi przerażenie ale...hm... już teraz wiem, że jest do przejścia, chyba łatwiej-napewno łatwiej dziecku jest dojść do siebie w swoim domu, wśró swoich domowników, w swoim łóżeczku, w swoim znanym juz wcześniej otoczeniu
- nie mogę jakoś wyobrazić sobie opieki nad dzieckiem w Szpitalu tzn. chodzi mi o opieke rodzica, opieram się na doświadczeniu z Julią, po zabiegu karmiona była milion razy na dzień w ilości może 30-40ml tak wkoło co jakąś godzine-30 minut, stosowaliśmy z mężem i babcią która była z nami zasadę że karminy w mniejszych ilościach za to często aby Mała zbyt nie zleciała z wagi( i tak trochę schudła)ja z mężem sami pielęgnowalismy nosek, psiukaliśmy OSCENISEPTEM, w szpitalu robią to zapewne pielęgniarki, nie dałabym chyba rady sama opiekując się Julą,samo karmienie byłoby cięzkie a co z resztą...? była prawie non stop na ręku-spała kiedy chciała, nie miała żadnego uregulowanego dnia, na rączkach miała ochraniacze, uważam że wśród Nas-znanych osób doszła do równowagi szybciej niż w szpitalu-mimo że łatwo nie było, spaliśmy na zmiane po kilka godzin...
-kasa-hm...to Rodzicę zabiegają o operacje na Kzoiej a nie Kozia o dzieci, zabiegi sa tylko w czwartek i tylko maxymalnie dwa, następnego dnia spokojnie można zostac z dzieckiem za opłatą na KOZiej 450 to koszt pielęgniarki a w INstytucie 300zł-troche mniej a jednak także sie płaci, z Koziej nikt Cię nie wyrzuca-chcesz to siedzisz tam i już, atmosfera napewno bardziej domowa niż w INstytucie
- PODSUMowując-kOCHANI OPERUJCIE GDZIE SOBIE TYLKO CHCECIE, NA KOZIEJ, W INSTYTUCIE, ZA GRANICĄ, STOSUJCIE TAKI LUB INNY MODEL OPERACJI WAŻNE ABY SKUTEK BYŁ TAKI SAM CZYLI: dobrze zrobiony zabieg, zadowolony rodzic i szczęśliwe dziecko
polecam lekturę fajnego forum dot. rozszepów-możę będzie co niektórym łatwiej a może i trudniej podjąć decyzję [link widoczny dla zalogowanych]
EFFA ŻYCZĘ ABY ZABIEG PRZEBIEGŁ BEZ KOMPLIKACJI I ŻADNYCH PROBLEMÓW, ABY WSZYSTKO SIĘ UDAŁO I CÓRCIA SZYBKO WRÓCIŁA DO FORMY!!!


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-26 Zobacz profil autora
effa
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 15 Paź 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Witam, witam!!!
Kinia, chyba zartujesz, ze na Koziej trzeba dodatkowo placic za opieke pielegniarki!!!??? Jak sama piszesz, sa wykonywane gora dwa zabiegi. Z tego co wiem, z wypowiedzi innych Rodzicow, i tak tam nie ma miejsca na wieksza liczbe dzieciaczkow - tylko 2. To chyba nie maja zaq duzo "roboty".I to jeszcze trzeba doplacac pielgniarce?????? Tylko jedno slowo cisnie mi sie na usta, ktorego tu nie wypowiem Smile
I prosze nie pisz cyt.: "zastrzezen-zarzutow". JAk juz predzej pisalam, jest to moje zdanie i mam je prawo wypowiedziec.
Maja miala wczoraj operacje. Wszystko poszlo zgodnie z planem. DZIEKUJE KINIA ZA DOBRE SLOWA!!!
Nie wyobrazam sobie jednak abym wrocila dzisiaj z Mala do domu. Czuje sie jakos spokojniej ze swiadomoscia, ze pod reka mam fachowa opieke.
Pozdrawiam!


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-28 Zobacz profil autora
roksana
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Jaworzno
Płeć: Kobieta

Post
Effa skad jestes i gdzie operowaliscie Maje?Moglas zostac z dzieckiem na noc?Maja miała operacje wargi cz ypodniebienia?JAk sie czuje córcia?Pozdrawiam gorąco


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-28 Zobacz profil autora
kinia
Znawca
Znawca


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

Post
Effa ciesze się że z Małą jest ok, każdego dnia bedzie tylko lepiej i lepiej
na Koziej płaci się za dyżur pielęgniarki jeśli chcesz pozostać tam na kolejną noc po zabiegu, normalnie pierwsza noc i opieka pielęgniarki nie jest płatna, zgadza się nie ma miejsca na więcej na dwoje dzieci i to mnie cieszy bo wiem, że nie jest tam fabryka i każda pielęgniarka(są dwie) opiekuje się swoim dzieciaczkiem
nie mają "roboty" hm... ja dzwoniłam do nich w pażdzierniku 2009roku a termin wyznaczono mi na kwiecień 2010r-więc chyba jednak się nie lenią, a jesli termin np. by nam odpadł z uwagi na jakąs infekcję Julii to kolejny byłby na.....nie wiem kiedy, jakby jakieś dziecko chyba wypadł z kolejki,
ja także niewyobrażałam sobie aby być z Julą w domu ale jednak wróciliśmy trójka do domu bo tak postanowiliśmy z mężem i uważam to za słuszną decyzję
nie będe kontynuować dyskusji. prosze nie zrozumiec mnie źle-wypowiedziałam swoje zdanie, wskazałąm argumenty, nie wszystkie zostały wzięte pod rozwagę przez uczestników dyskusji
powtórze więc to co napisałam: najważniejsze jest dobro dziecka-jesli ktoś uważa że będzie dobrze na Koziej niech leczy dziecko na Koziej, jesli ktoś uważą że dobrze będzie w INstytucie niech będzie to Instytut-ważne aby efekt był pozytywny
a jesli nikt nie doświadczy jak jest na Koziej a jak w Instytucie to ciężko aby był obiektywnym, sama kontrola w Instytucie np. u logopedy to dla mnie poprostu katorga i łaska wszystkich SZANOWNYCH PAŃ które siedzą na swoich 4-rech literach w rejestracji POPROSTU BEZ KOMENTARZA


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-29 Zobacz profil autora
kinia
Znawca
Znawca


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

Post
Effa czekamy na foto Twojej Małej Księzniczki.


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-29 Zobacz profil autora
effa
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 15 Paź 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Witam!
Kinia, no niestety, zachowanie niektorych lekarzy/pielegniarek jest karygodne. Czesto zastanawiam sie po co takie osoby wybraly w ogole taki zawod. Ale to dyskusja na inny temat Smile
MAsz racje, kazdy kto tego nie doswiadczy nie moze wiedziec jak jest na prawde. Wydaje mi sie jednak, ze ja moge na wszystko spojrzec bardziej obiektywnie - nie lcze Malej w Pl. Choc przyznam, ze powaznie sie nad tym zastanawialam.
No wlasnie Roksana, my nie operowalismy w Polsce, tylko w Danii. Tutaj mozna zostac z dzieckiem w szpitalu. W ogole jest to sprawa oczywista.
Maja miala robiona warge, podniebienie miekkie i jezyczek.
Wczoraj mielismy nieciekawe popoludnie i wieczor. Zapodano nawet czopki z morfina. Doustnie... wymiotujemy Sad
Kinia, a co Ty mialas Malej podawac p.bolowego?
Ile lezy dziecko w IMid po operacji?
POzdrawiam!


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-29 Zobacz profil autora
kinia
Znawca
Znawca


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

Post
Effa -dla porządku forum założyłam nowy watek dot, opieki po operacji-ZAPRASZAM wszystkich zainteresowanych.podawałam Julii NUROFEN i PARACETAMOL w czopku, nie wiem dokładnie ile się jest z dzieckiem w INSTYTUCIE, gdzieś kiedyś czytałam że chyba do zdjęcia szwów czyli 7 dni


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-29 Zobacz profil autora
roksana
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Jaworzno
Płeć: Kobieta

Post
Effa naszej Lillci podawali pyralgine iv (w długich odstępach czasu) i paracetamol pr (w miedzy czasie), bez morfiny. My operowalismy Lile w katowicach i tez moglam zostac z dzieckiem,nawet to bylo bardzo mile widziane.owszem musialam placic za swoj pobyt ale to bylo 35 zl za dobe za sale vipowska (pojedyncza z osobna lazienka).Z personelem tez nie mialysmy zadnego klopotu.Pielegniarki i lekarze swietni, chetni do pomocy i bardzo zyczliwi.


Post został pochwalony 0 razy
2010-07-29 Zobacz profil autora
effa
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 15 Paź 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Roksana, no to mialyscie super warunki (za nieduza oplata- tak mi sie wydaje) i opieke, jak sama piszesz. SUPER!!! Oby wszyscy tak mieli.
Maja dostaje tez cos przeciwbolowego, co mozna by porownac do pyralginy.
Jeszcze tylko do wtorku i wracamy do domku!!!!!!!!!
POzdrawiam!!!


Post został pochwalony 0 razy
2010-08-01 Zobacz profil autora
roksana
Przyjaciel
Przyjaciel


Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 120
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: Jaworzno
Płeć: Kobieta

Post
to juz tuz tuz:) jak sie trzyma malutka?lepiej juz?


Post został pochwalony 0 razy
2010-08-01 Zobacz profil autora
effa
Bywalec
Bywalec


Dołączył: 15 Paź 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

Post
Dziekuje!
Z Malutka juz duzo lepiej. Powraca moj Maly Zlosnik Smile choc z nowym glosem i wielu rzeczy, tego, co chce mi przekazac, musze uczyc sie od nowa Smile
Milego dnia!


Post został pochwalony 0 razy
2010-08-02 Zobacz profil autora
kinia
Znawca
Znawca


Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

Post
effa czekamy an wieści jak tam córcia, no i jak Ty sobie radzisz


Post został pochwalony 0 razy
2010-08-02 Zobacz profil autora
ewuliczka
Moderator
Moderator


Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 368
Przeczytał: 5 tematów


Płeć: Kobieta

Post
To może i ja ten wątek trochę odświeżę i do dam coś od siebie do koszyczka Wink
Podziwiam Cię kinia, że nie bałaś się takiej operacji u tak małego dziecka. Jak tu wiele rodziców mówi, to przecież nie było wyrywanie zęba, czy coś innego błahego jak podcięcie wędzidełka w wardze. To przecież ciężka operacja. Jak mniemam pani prof. Dudkiewicz umie dobrze bajerować ludzi, albo jest tak niesamowitą, że łapie się do niej szybko i dużo zaufania.
Ciekawa jestem również naprawdę czy są w Polsce dzieci już w jakimś konkretnym wieku po operacji jednoetapowej, no bo skoro nikt w kraju tego nie praktykuje to coś musi być z tym zabiegiem, może nie złego, ale jakiś haczyk. Może się boją, że to za duże ryzyko?
A Ty się nie bałaś? Nie bałaś się, a co będzie... jak się okaże, że twoja córka jest uczulona na narkozę, na przykład? Widziałam, dzieciaki uczulone na nią. Nie bałaś się o powikłania np oddechowe? Gratuluję.
A jestem ciekawa jak oni rozwiązują sprawę komplikacji, czy też, teraz już pewnie można pogdybać Wink co by było gdyby po przyjeździe do domu okazało się, że coś się z małą dzieje. Wracać do kliniki?, jechać na pogotowie?, czy ktoś wie jak to jest rozwiązane?
Żeby nie było ja miałam proponowaną dwa razy operacje w prywatnej klinice, u jednego lekarza, którego jak byłam mała to uwielbiałam, jak co kol-wiek w tym momencie z operacji to chyba tylko u niego, drugi raz u innego, ale jak zaczął zmyślać, to stwierdziłam, że w ogóle się nie orientuje w sprawach które mnie dotyczą. Fakt to miały być dość poważne operacje, no i się nie zgodziliśmy.
A propos komplikacji, to ostatnia operacja moja miała podchodzić pod chirurgie jednego dnia. Nie dość, że się przedłużyła, to jeszcze i tak zostałam na trzy dni (weekend), ot na wszelki wypadek, bo mój organizm ma pewne tendencje. No i sobie nie wyobrażałam, żebym miała jechać do domu.
A właśnie kinia nie bałaś się małej wyciągnąć sondy? Konsultowałaś to z panią profesor? Wiesz taką łyżeczką mogłaś trochę narozrabiać w jej nowym podniebieniu. Ta sonda jednak po coś była.
Cóż mam swoje zdanie na ten temat... i wszyscy mnie za nią pewnie zabiją. Nie chce oceniać tu żadnego z rodziców i w tym momencie nie wiem na jaką metodę i gdzie bym się zgodziła, jeśli chodziło by to o moje dziecko, ale czy to nie jest tak, że rodzic ma kasę, więc skoro ją ma to chce mieć szybko zdrowe śliczne dziecko żeby pokazać go znajomym i nie mieć tresa co ludzie powiedzą? Ale jaki tego koszt może być w przyszłości?


Post został pochwalony 0 razy
2010-09-10 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum www.wadytwarzoczaszki.fora.pl Strona Główna » Dyskusja na temat zespołu... problemu z... / Rozszczepy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin